Wojciech Gerson. Gdańsk w XVII wieku. 1865. Olej na płótnie. 103,5 x 147 cm. Muzeum Narodowe, Poznań.


Niektórzy mają skłonność do nadinterpretacji. Nieistniejących szukając podtekstów, podejrzliwie snują nowe wątki. A innym znów razem redukują przekaz, sprowadzając go do biograficznej notki. Tu jednak pomiędzy wierszami trzeba umieć czytać...
Ze zrozumieniem.

wtorek, 17 maja 2022

"Wszystkiego Najlepszego"?

 Kiedy przychodzi pora, by złożyć życzenia kochanej osobie, pierwszą lepszą formułką zdaje się być owo tytułowe "Wszystkiego Najlepszego". Czego jednak naprawdę życzę mojemu dzisiejszemu Solenizantowi? Być może jest w tym jakaś nutka interesowności - zrodzona z obawy, że to co dla Niego dobre jest niekoniecznie tym samym dla mnie. Obawy - najprościej to wyrażając - przed ostatecznym odcięciem tej wirtualnej pępowiny, co nie pozwala się rozwinąć. Komu najbardziej? Otóż, jak się okazuje, mnie przede wszystkim nie pozwala. 

Z tej krótkiej logicznej przepychanki jasno wynika, iż zarówno dla mnie, jak i dla Solenizanta najlepszym wyjściem jest... brak wyjścia.

Bo choćby nie wiem jak łbem sfiksowanym walić w mur, to nie po drodze nam. I już.  

W Twym Szczęsnym Dniu, mój Ukochany, pragnę żeby rozdzielił nas nieskończoności dystans.


Cast avay, poza światem
I poza czasem.
Gdy przestrzeń się dopełni i Alfa tym samym będzie, co Omega
Gdy wszystko jednością stanie się ze Wszystkim
I tam, gdzie wolność w wieczności się zapamięta
Gdzie wiosna nigdy nie obumrze już jesienią
Tam Cię odzyskam.

3 komentarze:

  1. To bardzo chyba trudna sytuacja. Pragnąć być jak najdalej od kochanej osoby...

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ale jednak wciąż z nadzieją na połączenie.

      Usuń
  2. Piękny wiersz!

    OdpowiedzUsuń