Wojciech Gerson. Gdańsk w XVII wieku. 1865. Olej na płótnie. 103,5 x 147 cm. Muzeum Narodowe, Poznań.


Niektórzy mają skłonność do nadinterpretacji. Nieistniejących szukając podtekstów, podejrzliwie snują nowe wątki. A innym znów razem redukują przekaz, sprowadzając go do biograficznej notki. Tu jednak pomiędzy wierszami trzeba umieć czytać...
Ze zrozumieniem.

sobota, 12 kwietnia 2014

Struny przeciąganie

Nikt nie powinien liczyć na bezkarność.
Najbardziej nawet szanowana instytucja.
Tajność sprzyja nietykalności.
Fakt utajnienia sprzyja nieufności.
Zaufanie wszak nie jest z gumy.
Ten kredyt kiedyś przyjdzie spłacić.


26 komentarzy:

  1. chciałbym by tak było ....

    OdpowiedzUsuń
  2. Komu wiele dano od tego wymaga się więcej!
    Oby sprawiedliwości stało się zadość!!!!!

    OdpowiedzUsuń
  3. Kazda przeciagnieta struna w koncu peknie. Bywa, ze po drodze dekapituje przypadkowych obserwatorow.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Tego niestety nie zawsze da się uniknąć. Tak, czy owak, pęknąć powinna, bo naprężona jest ponad przyrodzoną wytrzymałość.

      Usuń
  4. A ja bym nie była aż taką optymistką. Za cholerę nie wierzę w sprawiedliwość świata.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Chodzi mi raczej o tę, która ma szanse zaistnieć w dłuższej perspektywie.

      Usuń
  5. Myślisz? Oby, bo w sprawiedliwość, szczególnie tzw wymiaru sprawiedliwości nie wierzę.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Nasz "Wymiar" niewymiernie sprawiedliwy:-)).

      Usuń
  6. Jeśli instytucja jest tak WAŻNA, że aż utajniona, to śmiałek, który spróbuje ją odtajnić zostanie starty w proch. Oczywiście że kiedyś, kiedyś wszystko wypłynie na jaw. Ale wtedy nie będzie na tym świecie ani winnych, ani ich ofiar i cała sprawa nie wzbudzi wiekszego zainteresowania.
    Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Nie tyle sama instytucja, co jej praktyki. Te są akurat nie do przedawnienia.

      Usuń
  7. a ja życzę wszystkim (autorce i komentującym), by umieli dostrzec w otaczającym świecie dobre strony i nie żyli w oczekiwaniu na bliżej nie sprecyzowaną "sprawiedliwość"; świat nie jest idealnym miejscem, ale wciąż jedynym nam dostępnym; pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Aby mogło być dostrzeżone dobro, w tle obecne musi być zło, a przynajmniej potencjalna możliwość jego zaistnienia. Pragnienie sprawiedliwości nie wyklucza akceptacji dla miejsca, w którym żyjemy. Właśnie dlatego, że jest chwilowo jedynym dostępnym, musimy robić wszystko, co się da, by było co najmniej "znośne":-)).

      Usuń
  8. Niech sie stanie, niech sie spełni to, co dobre i sprawiedliwe. I niech gorycz, rozczarowanie, poczucie niesprawiedliwosci i beznadziejności z naszych serc zniknie...

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Oby nie musiała tam gościć zbyt długo.

      Usuń
  9. Gdyby czlowiek byl istota idealna..., ale nie jest! Wiec i sprawiedliwosci idealnej nigdy nie bedzie.
    Serdecznosci
    Judyta

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Każdy z nas popełnia błędy. Nie sposób ich uniknąć. Jeśli jednak ofiarami ich "błędów" mogą być ci najbardziej bezbronni, zachowania powinny być szczególnie przemyślane. I konsekwencje w obliczu fiaska poniesione. Żadna "polityka" nie jest warta utajniania. Spodziewane dobro z jej zastosowania jest niczym wobec zgorszenia, jakie nieuchronnie nastąpi w przypadku wyjścia na jaw. A dziwnym trafem to zawsze na jaw wychodzi. Może zresztą nie dziwnym, a Bożym.
      Serdeczności dla Ciebie, bo tacy, jak Ty świadczą ludziom samo tylko dobro:-).

      Usuń
  10. Święta prawda. Tak ma być ! Jak piszesz.

    OdpowiedzUsuń