Wojciech Gerson. Gdańsk w XVII wieku. 1865. Olej na płótnie. 103,5 x 147 cm. Muzeum Narodowe, Poznań.


Niektórzy mają skłonność do nadinterpretacji. Nieistniejących szukając podtekstów, podejrzliwie snują nowe wątki. A innym znów razem redukują przekaz, sprowadzając go do biograficznej notki. Tu jednak pomiędzy wierszami trzeba umieć czytać...
Ze zrozumieniem.

sobota, 13 kwietnia 2019

Opowiastki na rozgrzewkę

Widząc z lekka przepełnione pojemniki z odpadami, rzucam od niechcenia do szykującego się na drugą zmianę dziecka: może chcesz wyrzucić jakieś śmieci?
- Suche i mokre - odpowiada moje bardzo konkretnie funkcjonujące Dziecię.

Za to dziś entuzjastycznie wykrzykuje: ależ ty masz dużo butów i torebek!
- A i owszem - replikuję - teraz tylko muszę dostatecznie długo tudzież zdrowo dla nich żyć.

Kurtyna!

niedziela, 17 lutego 2019

Post kontrolny

Nie mam pewności za którym razem uda mi się do Bloggera dobić. Próbuję raz, drugi, trzeci na Wasze blogi szacowne wejść, skomentować. Istna loteria. Coś chyba dzieje się z witryną, nie inaczej. Może za niedługo padnie? A w takim razie trzeba się będzie w trybie pilnym stąd ewakuować. Tylko jak? Gdzie?

wtorek, 1 stycznia 2019

Ot, takie noworoczne wypierdzonko

Tak, zdaję sobie sprawę, iż wielkie to nieszczęście, gdy ktoś umiera młodo. 
Ale i tak na stanowisku stoję, że najpaskudniej upupionym jest człek wmanewrowany w starość. Kropka.
Co bym wolała, już nie mam szansy decydować.
Są jakieś plusy? Ano niestraszne mi prognozy tudzież "apokalipsy" czarnowidzów.