Wojciech Gerson. Gdańsk w XVII wieku. 1865. Olej na płótnie. 103,5 x 147 cm. Muzeum Narodowe, Poznań.


Niektórzy mają skłonność do nadinterpretacji. Nieistniejących szukając podtekstów, podejrzliwie snują nowe wątki. A innym znów razem redukują przekaz, sprowadzając go do biograficznej notki. Tu jednak pomiędzy wierszami trzeba umieć czytać...
Ze zrozumieniem.

środa, 8 marca 2017

Radość, zdaje się, przedwczesna...

Wczoraj, po rozmowie z siostrą, już od progu przekazuję wieści.
- Mamo, nasz Lesiulka (tak nazywam swojego młodszego braciszka) jest jedynym kandydatem na prezesa ogólnopolskiego Radia. Juliusz Braun zgłosił jego kandydaturę pod obrady, które się odbędą w czwartek. Póki co, nie ma żadnego liczącego się kontrkandydata, ale jak znam życie i realia... Zresztą, zaraz się upewnię.
Dzwonię do brata, by to skonsultować. Ten - zdystansowany - studzi mój entuzjazm.
- Nie ma tak dobrze, mamo, już PIS-iory nigdy na to się nie zgodzą - mówię. Prędzej wyciągną jakiegoś trupa z szafy, niż zaakceptują kandydata zgłoszonego przez Platformę.
- Jakie znów "pisiory"? Kibicowskie łobuziaki?
- Nie, mamo, chodzi mi o PIS.
- Aaaa... no to już chodźmy się pomodlić - zmienia temat mama. (Z pokoiku obok wciąż słychać RM.)
*
Tak, jak było do przewidzenia, właśnie pojawił się następny kandydat. To Jacek Sobala, zaproponowany przez Krzysztofa Czabańskiego.

18 komentarzy:

  1. Zaskoczony ktoś??
    Jesli można robic takie hocki klocki z Tuskiem
    Jesę oczekuje od medió podporządkowania jedynie słusznej idei

    ach, szlag mnie trafia!!!!!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Kierownicza rola mediów! Jakoś tak znajomo brzmi.

      Usuń
    2. aż mnie mdli od tych podobieństw, za duzo ich
      na szczęście jest internet

      Usuń
    3. Komuś się marzy "dominator". No i mamy to jak w banku.

      Usuń
  2. Życie ... tak, jak pełowcy pisiorów nie zatrudniali, taki pisiory pełowców ... i tak sobie przepychanki od lat trwają ... państwo się bawi, a lud miedzy sobą kłóci.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Zgadza się. Ale jakoś tak w drugą stronę bardziej:)

      Usuń
  3. Moze Mama da rade cos wymodlic... Trzymam kciuki.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Na pewno się nie zmarnuje:). Bo jeśli tym razem się nie uda, to będzie następny. Przy następnej zmianie, znaczy:)

      Usuń
  4. wspolczuje Ci bardzo. Ja "odstrzeliwuje" ze znajomych wszystkie osoby dobrej zmiany I kosciolka. Ale Mama to co innego, Mame sie kocha, choc ona kocha Ojca R.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Z reguły nie dobieram znajomych według politycznego klucza, ale czasem wyjdzie szydło z worka:))

      Usuń
  5. Niech Pani mnie nie odstrzeliwuje, bo lubię tu zaglądać i fajnie mi się czyta Pani wpisy,szkoda,że tak rzadko Pani pisze. A Pisiorem jestem i do tego kościółkowym,a z mamą się pomodlę.Pozdrawiam miło.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja nikogo nie odstrzeliwuję. Chyba, że ktoś sam się o to prosi. Jednak musi naprawdę baaaardzo poprosić:)) W Twoim przypadku, miła Siostro, nie ma takiej opcji♥

      Usuń
  6. Należałoby zlikwidować wszystkie partie, to może wtedy na urzędy wszelakie powoływano by znawców, a nie koleżków bez predyspozycji. Za Mamę, Ciebie i Brata, kciuki trzymam.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ech, żeby to tak się dało...:)

      Usuń
  7. Odpowiedzi
    1. Wiemy, wiemy. Ale nie rozumiemy, pomimo, iż "rozumiemy":)

      Usuń
    2. nie akceptujemy, mimo, że nic nie możemy

      Usuń
    3. I jest w tym wielka siła.

      Usuń