Wojciech Gerson. Gdańsk w XVII wieku. 1865. Olej na płótnie. 103,5 x 147 cm. Muzeum Narodowe, Poznań.


Niektórzy mają skłonność do nadinterpretacji. Nieistniejących szukając podtekstów, podejrzliwie snują nowe wątki. A innym znów razem redukują przekaz, sprowadzając go do biograficznej notki. Tu jednak pomiędzy wierszami trzeba umieć czytać...
Ze zrozumieniem.

piątek, 10 stycznia 2014

"Seks oralny"

(Z cyklu: Quasi felietony)
To najdostępniejsza forma seksu, jaką tylko wyobrazić sobie można. Uprawiają ją niemal wszyscy, osiągnąwszy wiek pozwalający na "używanie rozumu".
Chociaż z rozumem w potocznym znaczeniu ma to niewiele, zdaje się, wspólnego.
Bo każdy czuje się na siłach, by o seksie mówić, gadać, rozprawiać, lub choćby pieprzyć trzy po trzy wreszcie.
Seks oralny, czyli ustny, wszechobecny jest we wszystkich sferach życia, rację bytu ma we wszelkich znanych miejscach.
W domach, szkołach, sklepach, urzędach, na ambonach kościelnych skończywszy wreszcie.
Nie dość, że trąbi się powszechnie o tym, co należy w tej dziedzinie robić, to do perfekcji opracowano, czego to właśnie robić nie należy.
I tu otwiera się tak szerokie spektrum wiedzy, że nieświadomy i Bogu ducha winny adept tej szlachetnej "sztuki" szybko stosownej nabywa wprawy.
Bo każdy ma pole do działania i nikt - z celibatariuszami włącznie - nie jest wykluczony.
Jedni mówią o tym, co robią, zrobią, czy też marzy im się zrobić; drudzy zaś, w drobiazgowy sposób, o tym, czego nie robią, nie należy robić, co jest zakazane, straszne, nieprzyzwoite i obleśne...
Widać, każdy orze, jak może.

30 komentarzy:

  1. Odpowiedzi
    1. Każdy coś z życia musi mieć:-).

      Usuń
  2. Coś w tym jest, że o seksie mówią również ci, którzy z założenia uprawiać go nie będą ;) Moze dlatego właśnie oficjalnie zakazują, nakazują, grzmią, gromy rzucają, a po cichu .... robią swoje.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Bardziej chodziło mi o to, że już samo gadanie skutecznie go zastępuje:-)).

      Usuń
    2. A, no tak. Też tak bywa :)

      Usuń
    3. Bo gadanie to wielka namiętność:-))).

      Usuń
  3. czyli czasem lepiej nie otwierać gęby

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. w myśl zasady: mowa srebrem, a milczenie złotem ;)

      Usuń
    2. Co fakt, to fakt. Niemniej pogadać, też dobra rzecz:-))).

      Usuń
  4. Kontrowersyjny temat. Lubię takie tematy;)
    Co do księży to uważam, że nie powinni się wypowiadać na temat, który oficjalnie ich nie dotyczy. Ale jak piszesz:każdy orze jak może;) (księża też ludzie). Najbardziej wkurwia mnie to, że księża wpędzają ludzi w poczucie winy i grzechu, a sami są hipokrytami. Ja jako nastolatek często się spowiadałem z grzechu masturbacji. Czułem się grzeszny i nieczysty przez to. A w masturbacji nie ma niczego złego, podobnie jak w seksie oralnym czy analnym. Zły jest gwałt, pedofilia czy zoofilia. A to czy ktoś lubi brać do buzi to już jego sprawa, a nie księży czy filozofów.
    Pozdrawiam:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Co prawda wydźwięk mojej wypowiedzi był niezupełnie taki, lecz mówić można o wszystkim, co wydaje się nam ważne. Bądź co najmniej warte wzmianki:-)).

      Usuń
  5. taaaaa ja kocham gadać :-)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Pogadać dobra rzecz:-). Jeszcze jak!

      Usuń
  6. Jeszcze bym dodała do tego wszelkie "odeseksualne" przekleństwa, które pojawiają się w ustach coraz to młodszych...

    OdpowiedzUsuń
  7. oj, Erratko kochana, ja to jednak tępa jestem... dopiero komentarze mi uświadomiły co "autor miał na myśli"...
    Muszę się nad sobą zastanowić, bo już chciałam o moich własnych preferencjach pisać :-)))).

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Nie bądź dla siebie zbyt surowa, bo nawet, jeśli polegałoby to na prawdzie, to ...w doborowym towarzystwie:-))).
      Natomiast preferencje to temat tak samo dobry, jak inne. Kto wie, czy nie ciekawszy nawet:-)))

      Usuń
  8. pogadać też lubię, ale bardziej w żartach i w sposób zawoalowany. nie lubię, kiedy w mediach się gada o seksie, bo seks przestaje mieć tajemnicę. zaczyna być czymś wulgarnym, a to przecież nie o to chodzi.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Tak, bo każdy "przegadany" temat robi się po prostu nudny. Im delikatniejsza jest materia, tym bardziej finezyjnej wymaga oprawy. Słownej na ten przykład:-).

      Usuń
  9. Dwa razy tekst przeczytałam i uważam ze jest świetny! Lepiej napisać nie można:) oby tylko szerzej poszedłi dotarł do samych zainteresowanych:)

    OdpowiedzUsuń
  10. dobre sobie! zgrabnie piszesz i trafiasz w sedno! :)

    OdpowiedzUsuń
  11. http://www.szafazdjec.co.uk/img.php?id=12954

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Świetny pomysł. Ze wszech miar godny naśladowania:-))).

      Usuń